Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAŁAC W MIEŚCIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAŁAC W MIEŚCIE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 lipca 2010

55 LAT: URZĘDAS I URBANIŚCI

Jutro 55 rocznica powstania Pałacoplacu!

Czcić będziemy ten dzień podwójnie:

Od 13-16 w Loży Stalina w Teatrze Dramatycznym zaistnie Wydział Wydawania i Przyjmowania Anegdot przy Urzędzie Dramatycznym.

Po CZYTELNYM wypełnieniu Wniosku o Wydanie Anegdoty Pałacologicznej, interesanci wpuszczeni zostaną do Biura Kierownika Urzędu. Spałacyzowany Urzędas wewnątrz siedziby (czyli ja) zajmie się dopasowywaniem treści wniosku do odpowiedniego Zakresu Zainteresowania Pałacologicznego. Następnie, petenci wpuszczeni zostaną do Biura Wydziału, gdzie wydana zostanie stosowna anekdota oraz ekscytujące poświadczenie potwierdzające wydanie anegdoty.

Wnętrze biura dekorować będzie scenografia pochodząca z epicznego wideo-performansu holenderskiego artysty Aernouta Mika p.t. Communitas, realizowanego na zamówienie II edycji festiwalu Warszawa Centralna “Migracje”, który odbędzie się w Teatrze Dramatycznym w październiku.

Poniżej zdjęcie z planu Communitas, autorstwa Floriana Brauna.

COMMUNITAS_5134

Po tym anegdotyczno-urzędniczym wydarzeniu, zapraszam na festyn urbanistyczno-konsultacyjny, czyli publiczna debata na temat nowego projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla okolicy Pałacu Kultury, wyłożonego dopiero przed paroma dniami!

Obecna ekipa w ratuszu wyraża nadzieje, że tym razem kreski i numerki z rysunków planistycznych naprawdę przeobrażą się w tętniące życiem centrum miasta. Zachęcam jak najogromniejsze rzesze warszawiaków aby przybyli na tą mega-urbanogadaninę. Pod hasłem “Guerrilla Archigadanina”, Archigadaniny obejmują nieoficjalny patronat nad tym epokowym wydarzeniem.

Zapraszam od 16 do Sali Rudniewa na IV piętrze Pałacu Kultury!

HASTA LA KOPARKA SIEMPRE!

pkin guerrilla archigadanina

poniedziałek, 21 czerwca 2010

KOMISJA 28

Co najmniej raz na kilka lat, politycznie nie-apatyczni mieszkańcy z okolic Pałacu Kultury zmuszeni są do tego, żeby przekroczyć próg swojego lokalnego Stalinowskiego Molocha. Od wielu dekad, w bocznym holu Pałacu Młodzieży mieści się Obwodowa Komisja Wyborcza Nr 28.blog komisja 28 1  blog komisja 28 3           Na co dzień napchana wesołymi bachorami sala w Pałacu Młodzieży przybrała wyniosłości.blog komisja 28 5blog komisja 28 6  blog komisja 28 15         Paweł Kozak głosował w Natolinie ale bardzo mu się spodobałą aura komisji PKiNowej. Przyjechał tu z koleżankami spoza Warszawy które wyrobiły sobie zaświadczenia pozwalające na eks-terytorialne głosowanie. Żartował, że następnym razem zrobi to samo co znajome tylko po to, żeby móc wypełnić swój demokratyczny obowiązek na Placu Defilad. blog komisja 28 12
Dwie z Pań z komisji wyborczej (te w lewej części zdjęcia) tryskały entuzjazmem do PKiNu. Wychwalały od 55 lat niezawodną klimatyzację Pałacu, narzekały na brak postępu w zagospadarowaniu architektonicznym okolicy Pałacu i potępiały wszelkie propozycje wyburzenia lub zwalczania PKiN.  blog komisja 28 18Na co dzień, spektakularny orzeł wyborczy, flagi oraz reszta symbolicznego wyposażenia komisji siedzi w magazynach w podziemiach Pałacu Kultury. Większość sprzętu jest oryginalna, pochodzi z pierwszych lat istnienia Pałacu. Na orle zmieniano tylko koronę oraz gwiadzki, oczywiście po 1989 roku.blog komisja 28 22 blog komisja 28 23 Postaram się dowiedzieć jakie były wyniki z socrealistycznej komisji. Kto tu głosował? Na kogo? Podobało się?blog komisja 28 21       Więcej zdjęć z Komisji 28: http://blog.zw.com.pl/zabytki/

czwartek, 17 czerwca 2010

ARCHIGADANINY WYLĄDOWAŁY NA POWIŚLU

W przekrótkich, pięciominutowych ale treściwych wypowiedziach, jedenastu panelistów opowiedziało dlaczego oni sami oraz Warszawiacy ogólnie tyle gadają o architekturze. Rozważali też czy rozmawianie o budynkach i przestrzeni ma cokolwiek wspólnego z rozwojem architektonicznym i urbanistycznym miasta. Archigadacze często nie zgadzali się ze sobą – niektórzy widzieli miasto jako samo-regulujący się mechanizm, niektórzy jako wiecznie agonistyczny kocioł. Jedni wychwalali miastotwórzy potencjał wiedzy eksperckiej a inni stawiali przede wszystkim na spontaniczne, oddolne inicjatywy gadawczo-robiące.

Wszyscy archigadacze wygłosili hasła streszczające ich wypowiedzi. Czy któryś z czytelników chciałby dodać własny slogan?                        

MARCEL ANDINO VELEZ: WARSZAWA W BUDOWIE                     KAROL KOBOS: ARCHIKŁÓTNIE                                              JOANNA KUSIAK: JESTEŚMY GENERACJĄ WARSZAWSKĄ
MARTA LEŚNIAKOWSKA: PRZECHODNIU, BĄDŹ NOWOCZESNY   MAGDA MOSIEWICZ: GADANIE JEST NAJTAŃSZYM ŹRÓDŁEM INSPIRACJI                                                                           STEFAN MUTHESIUS: ZMIANA POGLĄDÓW, ULICE I PLACE TE SAME GRZEGORZ PIĄTEK: NAJPIERW POMYŚL, POTEM ZRÓB             BOGNA ŚWIĄTKOWSKA: ESKALACJA PRZYJEMNOŚCI           JAROSŁAW TRYBUŚ: JEST LEPIEJ                                              PATRYK D. ZAREMBA: GADANIE TU NIC NIE POMOŻE           JAROSŁAW ZIELIŃSKI: DOŚĆ GADANIA, POTRZEBA ARCHISTRATEGÓW

Mimo wszystko, nieco chropowaty ale z gruntu optymistyczny konsensus  w końcu się wyłonił – gadać dużo i głośno warto i trzeba, tylko w odpowiednio ukierunkowany sposób, krytyczno-zaangażowany a nie próżno-letargiczny – w parze z a nie obok procesu decydowania i budowania.

Pozwolę zdjęciom Anny Wojnarowskiej, Marty Żakowskiej i Marka Dąbrowskiego zilustrować przebieg gadaniny. blog archgad 1.1blog archgad 1.3 blog archgad 1.2blog archgad 1.4   blog archgad 1.5 blog archgad 1.6Dziękuję bardzo archigadaczom-panelistom za przemyślane, mądre słowa oraz publiczności za bujne uczestnictwo w dyskusji, Maćkowi Czeredysowi za dzielne współmoderowanie oraz klubokawiarni Warszawa Powiśle za gościnność.

Pałac Kultury oraz Plac Defilad pojawiły się kilka razy podczas wypowiedzi panelistów i publiczności jako paradygmatyczna archigadanina. Zadaję Warszawiakom pytanie: Czy Pałac Kultury oraz Plac Defilad są tylko objawem warszawskiej archigadaniny? Stawiam spekulacyjną tezę, że leżą u jej źródeł – nie było by archigadanin w ich obecnym wcieleniu bez Pałacoplacu!

Zapraszamy na następną Archigadaninę, już 30 czerwca, pt.:

Marazm na Placu Defilad: Mecz Czynników Sprawczych.

Udział potwierdzili:

PAWEŁ PISKORSKI, MICHAŁ BOROWSKI, TOMASZ ANDRYSZCZYK, TADEUSZ KOSS, CZESŁAW BIELECKI, BARTŁOMIEJ BIEŁYSZEW, TOMASZ FUDALA, SŁAWOMIR GZELL, JAN RUTKIEWICZ, OLA WASILKOWSKA, JOANNA ERBEL, MICHAL WRZOSEK.

wtorek, 18 maja 2010

JELONKI: BEMOWSKIE OBLICZA PKiN

W Warszawie, Pałac Kultury sięga daleko poza granice Placu Defilad. Ambasada radziecka zaprojektowana została przez tych samych architektów oraz zbudowana przez tych samych budowniczych “przy okazji” prac nad Pałacem Kultury. A dzięki temu, że licząca ponad trzy tysiące członków armia radzieckich obywateli wysłanych do Polski wraz z cegłami i marmurami nie zamieszkała w namiotach na placu budowy, Pałac Kultury odcisnął swoje piętno również na warszawskim Bemowie.

W 1952 roku, w Warszawskich Jelonkach stanęło Osiedle “Przyjaźn” -30 hektarów uroczych drewnianych domków, wtopionych w zieleń niczym miasto-ogród. Jelonki połączone były linią autobusową z powstającym Centralnym Placem Warszawy (dzisiejszy Plac Defilad) i wyposażone w rozbudowane zaplecze społeczno-rozrywkowe. W 1955 roku, “Przyjaźń” przekazana została przez stronę radziecką Ministerstwie Szkolnictwa Wyższego, które przemieniło robotnicze baraki w akademiki i domy dla pracowników wyższych uczelni warszawskich. Na osiedlu zamieszkały kolejne pokolenia studentów a wśród nich wiele z dalekiej zagranicy – współczesni mieszkańcy dzielą się legendami co do tożsamości najciekawszych alumnusów Jelonek – mówi się o “królu” (republiki) Mali lub o prezydencie Senegalu, który w latach 90 miał podjechać pod swój dawny akademik z ogromną kawalkadą, oraz o angażujących się w całonocne ideologiczne spory palestyńskich bojownikach świeckiego Al-Fatah i fundamentalistycznego Hamasu.

W zeszły piątek, osiedle Przyjaźń świętowało swoje 55 urodziny. Z okazji rocznicy zorganizowano wielką imprezę z koncertem w klubie osiedlowym “Karuzela” oraz profesjonalne wycieczki po osiedlu. Pomimo marnej, deszczowej pogody, frekwencja była imponująca.blog jelonki 1 blog jelonki 3 Na osiedlu przeważają długie, parterowe domy. Część zamieszkiwana jest przez studentów oraz przez administrację osiedla a reszta przez pracowników naukowych oraz prywatnych najemców. Do dziś na terenie osiedla mieszka ok. 600 studentów. blog jelonki 12Nie brakuje również całkiem okazałych domów “profesorskich”, pierwotnie przeznaczonych dla inżynierów nadzorujących proletariackie masy radzieckich przybyszów. Przed jednym z najokazalszych domków w Jelonkach stoją konkurencjyni Pałacolodzy Tomasz Gogol oraz Mateusz Patyk, którzy przygotowują się do nakręcenia filmu dokumentalnego o Pałacu Kultury.blog jelonki 5blog jelonki 6 Jedyny znaczący ceglany budynek na osiedlu, ozdobiony trzema białymi arkadami, kiedyś mieścił osiedlową łaźnię. Dziś jego funkcja uległa zmianie – budynek służy do prania brudnych ubrań zamiast mycia ludzkich ciał.blog jelonki 7 A w dawnym Kinie “Dar” od 1994 roku działa Kolorado, popularna sala zabaw obdarzona 20,000 plastikowymi kuleczkami.blog jelonki 8blog jelonki 9blog jelonki 10Część studentów mieszka w nowoczesnych akademikach, wybudowanych w latach 90. Mimo pozornych komfortów, większość z nich zazdrości swoim towarzyszom z baraków swobodnych oraz osobliwych warunków. Jak skomentowała jedna z uczestniczek wycieczki, w nowych domach się uczy a w drewnianych chatach się studiuje…blog jelonki 14Mniej więcej dekadę temu, Bemowscy decydenci przenieśli się do nowej siedziby na obrzeżach Osiedla Przyjaźń. Chociaż ratusz wyróźnia się ogromnym telebimem informacyjnym na fasadzie, jego najbardziej charakterystyczna cecha nie jest zauważalna ani dla przechodni ani dla szeregowego użytkownika urzędu. Otóż pod nijakim gmachem z przełomu tysiąclecia wkopuje się do ziemi jeden z niewielu działających w Warszawie schronów przeciwchemicznych – trzymany w permanentnym stanie gotowości, na wypadek gdyby potężna machina wojenna lub międzynarodowa organizacja terrorystyczna wybrała północo-zachodnie przedmieścia Warszawy jako lokalizację następnej gehenny. Czyli wbrew Pałacowym legendom okazuje się, że to nie siermiężny zimnowojenny Stalinizm wiercił pod ziemią na terenach związanych z PKiNem ale urzędnicy dzielnicowi w demokratycznej III RP…blog jelonki 15          Po rygorach wielo-hektarowej, deszczowej wędrówki, wybraliśmy się z powrotem do serca osiedla, czyli prężnie-działającego klubu “Karuzela”. blog jelonki 20blog jelonki 24Jubileuszowa zabawa dla niezwykle wesołych pracowników Jelonek trwała w namiętnym trybie do wczesnych godzin soboty…blog jelonki 19  blog jelonki 18 A w ogromnej sali koncertowej, młodsi mieszkańcy bawili się w rytmie który nie pamiętał wprawdzie 1955, ale niemniej wydawał się należeć do dość egzotycznej czasoprzestrzeni…blog jelonki 37 blog jelonki 32 blog jelonki 33 blog jelonki 34 Mam nadzieje, że znajdą się czytelnicy którzy uciekali przed kontrolą nocną do szafy wraz z pretendentami do Afrykańskich tronów, pisali pracę swojego życia w piętrowych domkach profesorskich lub do dziś lansują swoje umiejętności taneczne na parkiecie Karuzeli… Zgłoście się!

Więcej zdjęć Jelonek na: http://blog.zw.com.pl/zabytki/category/palac-na-podgladzie/

czwartek, 15 kwietnia 2010

PLAC DEFILAD: (A)POLITYCZNA ŻAŁOBA?

Pałac Kultury wpisał się w spory warszawsko-krakowskie już przed rozpoczęciem jego budowy. Podczas gorliwych dyskusji warszawscy architekci zarzucali radzieckim kolegom niestosowną fascynację architekturą Krakowa: dlaczego bryła Pałacu musi być oblepiona attykami renesansowymi wziętymi żywcem z krakowskich Sukiennic? Czy proporcje Sali Kongresowej nie naśladują zbyt wiernie konturów krakowskiego Barbakanu? W jaki sposób drewniane kasetony rodem z Sali Poselskiej Zamku Wawelskiego przetransportowały się do najbardziej reprezentacyjnych wnętrz warszawskiego Pałacu? Radzieccy architekci odpierali zarzuty, twierdząc, że Pałac nie jest ani krakowski ani warszawski – jest ponadpodziałowym darem dla całego narodu.

W środę wieczorem pod Pałacem Kultury protestowali przeciwnicy pochowania Lecha i Marii Kaczyńskich w kryptach Wawelskich. Manifestanci uzasadniali wybór Placu Defilad na miejsce protestu, podkreślając, że Pałac Kultury jest symbolem Warszawy. Lech Kaczyński urodził się na stołecznym Żoliborzu, a zanim trafił do Pałacu Namiestnikowskiego był pierwszym prezydentem miasta bezpośrednio wybranym przez warszawiaków. Argumentowali również, że katedra Wawelska nie jest stosownym miejscem dla trumny Prezydenta Kaczyńskiego – Wawel jest i powinien pozostać miejscem spoczynku tylko najbardziej nadzwyczajnych bohaterów i przywódców duchowych. W zdaniu anty-Wawelowiczów decyzja o pogrzebie w Krakowie jest elementem cynicznej gry wykorzystującej wyjątkowy moment w historii narodu do zaściankowych, ideologicznych rozrachunków.

Pod Pałacem stali też kontr-manifestanci. Przekonywali, że uczestnicy protestu to przede wszystkim polityczni przeciwnicy braci Kaczyńskich - robią awanturę tylko dlatego, że odbiegający od ich racji światopogląd zmarłego Prezydenta dyskwalifkuje go w ich oczach jako kandydata na miejsce w najważniejszym narodowym panteonie.

Wszyscy nawzajem oskarżali się o niemal identyczne wykroczenie - upolitycznienie żałoby, która powinna łączyć a nie dzielić. Ale czy jakikolwiek uczestnik tej dyskusji wznosi się ponad politykę? Czy możliwy jest apolityczny protest podczas żałoby narodowej? I czy możliwy jest apolityczny protest w cieniu Pałacu Kultury?

blog zaloba 1 blog zaloba 2 blog zaloba 3 blog zaloba 4 blog zaloba 5 blog zaloba 6

wtorek, 16 lutego 2010

IGLICA A PAŁACOLOGIA

P1030800                      Iglica pałacowa mocno promieniuje. W latach dziewięćdziesiątych strach było pod PKiNem zaparkować, bo ówczesne zdalnie sterowane zamki samochodowe nie mogły sobie poradzić z potężnymi nadajnikami na czubku molocha. A do dziś użytkownicy PKiNu narzekają na beznadziejny zasięg telefonów komórkowych w okolicach Pałacu.

Jutro o 13, dzięki antenie umieszczonej (oczywiście) na owej iglicy, Radio Kampus nadawać będzie spotkanie z brytolskim antropologiem na temat Pałacu Kultury oraz architektury w Warszawie. Oto link do strony programu:

http://radiokampus.waw.pl/ramowka/programy/publicystyka/cyrkiel_i_wegielnica

Bardzo zależy mi na Waszym namiętnym komentowaniu i gorliwej krytyce!

czwartek, 28 stycznia 2010

SEDNO PIĘKNA

W mrocznym korytarzu na ścianie wisi strzałka. Dokąd prowadzi?blog źródło piękna wstęp                              Otóż przedstawiam mało znaną, dostojną salę na szóstym piętrze Pałacu Kultury. W tych mistrzowsko urządzonych wnętrzach, stołeczne Biuro Architektury prezentuje Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego, różnorodne inicjatywy oraz wszelkie inne swe pomysły.                                                              blog źródło piękna 3       blog źródło piękna 1blog źródło piękna 2                              Przy jednej ścianie zamierzenia inwestycyjne schludnie wiszą…blog źródło piękna 8                                               …a w jednym rogu niegdyś aktualna wizja przyszłego miasta triumfalnie z makulatury wyrasta…blog źródło piękna 4 blog źródło piękna 5 blog źródło piękna 6                             Jak widać jasnowidzący makieterzy nawet dziurawy dach Złotych Tarasów przewidzieli…       blog źródło piękna 7                           
Być może powyższe komentarze są powierzchowne i wulgarne. Być może z brzydkich wnętrz urzędników wniosków wyciągać nie powinniśmy. Być może ratuszowi architekci mają ważniejsze zadania niż aranżacja własnego otoczenia. A być może nie. Czy ta jedna sala na szóstym piętrze Pałacu Kultury nie jest wymownym objawem głęboko zakorzenionej degrengolady przestrzeni zabudowanej Warszawy jak i świadomości oraz nieświadomości jej decydentów estetycznych?